Czekam na zaproszenie

imageJak powiedział kiedyś mądry człowiek:”problemem dzisiejszych czasów jest to, że mądrzy ludzie zawsze mają wątpliwości, a głupi zawsze są pewni siebie…” Wierzymy w prawie wszystko, co czytamy w internecie, prawie zawsze w to co mówią nasi koledzy, prawie zawsze słuchamy tych, którzy głośno krzyczą.

Powiedziałem ostatnio mojej żonie, że śnieg za oknem wcale mnie nie dziwi. Przecież ja kieruję się innym kalendarzem, a on jednoznacznie mówi, że wiosna zacznie się wtedy, kiedy pojadę na Dunajec ten pierwszy raz. Aby tak oczekiwany moment stał się faktem, musi zaistnieć kilka czynników. Natura musi mi najpierw dać znać. To znaczy… zaprosić mnie na ryby. Nie pomoże tutaj wymuszanie wyjazdu w postaci kilku postów na fejsie, nie pomogą telefony od kolegów, wolne dni, termin zawodów, długie weekendy czy Święta. Natura mnie zaprosi, albo poczekam. Pierwszym objawem będzie prawidłowy wzrost temperatury wody (teraz jest za zimna) , drugim wyloty owadów (plus 10 w nocy), trzecim wiosenne powierzchniowe żerowanie pstrąga na płaniach. Jeśli takie “zaproszenie” otrzymam, pojadę. Krzyczących, pewnych siebie wędkarzy z netu, słuchać nie będę. Nie zrobią na mnie wrażenia zdjęcia pojedynczych okazów, złowionych w prawie zimowej scenerii, ochy i achy nad “chwilowymi rójkami”, zapewnienia, że na rybach, ryby to nie wszystko 🙂 Będę spokojnie czekał na zaproszenie. Nawet jeśli to będzie dopiero po majówce…

 

 

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s