Waga żyłki

500_500_productGfx_b94040d9a6413fbd79970176358716f7

Żyłka ma swoją wagę. Wydaje się to strasznie dziwne, ale wtajemniczeni w sekrety łowienia na nimfę już wiedzą, że skonstruowanie przyponu do żyłki, wymaga wiedzy na ten temat. Problem wygląda następująco: konstruujemy przypon ale w trakcie łowienia okazuje się, że rzucenie zestawem jest trudne, a sam zestaw wisi nam zaraz pod szczytówką wędki. Jest za ciężki i nie daje się nim rzucić.

Aby zrozumieć i poznać metodę łowienia za pomocą przyponu żyłkowego, trzeba bezwzględnie  poznać sposoby wiązania własnego przyponu do nimfy. Napisałem o własnej produkcji z tego powodu, że sprzedawane w sklepach gotowe produkty NIGDY nie będą pasowały do Waszych wędek. W najlepszym przypadku zakup tego typu kończy się, skracaniem, wydłużaniem i docinaniem przyponu, co w zasadzie mija się z celem. Powodem jest trudne do przewidzenia przez producenta, dobranie długości i przekroju żyłki do wagi przynęt i ciężaru (tak!)  stosowanego przez Was sprzętu. To ciężar odcinków żyłki, ich długość i ułożenie na przyponie decydują o tym czy nimfy będą prezentowane dobrze i można będzie nimi rzucać bardzo daleko.

Wbrew temu co można zobaczyć w sklepach, przypon do metody francuskiej lub jak kto woli polskiej, jest łatwy do wykonania. W przypadku produktu sklepowego, przypon jest fabrycznie koniczny, czyli zwykle zwęża się w kierunku indykatora brań (dwukolorowej żyłki patrz zdjęcie). Wydaje mi się że producenci sądzili, że żyłka o takim przekroju pozwoli na lepsze rzuty. Niestety w naszym przypadku kiedy używamy nimf o różnym ciężarze, jego rozłożenie na przyponie powinno raczej przypominać sznur WF, a nie sznur DT.

Od połączenia sznura z przyponem (o długości 2 wędek) do wskaźnika brań wystarczy Wam żyłko monolityczna o grubości 0,18. Oczywiście można też na całej tej długości zastosować żyłkę jak na przykładowym zdjęciu. Ważne aby sam odcinek wskaźnika brań, był GRUBSZY. Wtedy też zwiększy się ciężar przyponu w jego miejscu. Czyli dobrze by było użyć tutaj np 40cm odcinka o grubości 0,24-0,30. Grubsze są lepiej widoczne, cieńsze delikatniejsze i proporcjonalniej wyważają zestaw. Dalej mamy już odcinek roboczy jaki wykonujemy z żyłki fluorocarbonowej stopniowo zmniejszając jej przekrój z 0,16 aż do odcinka końcowego 0,12-0,08 zależnego od rodzaju ryb, ich wielkości i rzeki na jakiej będziemy je łowić.

Tak przygotowanym zestawem żyłkowym (przeciążonym w kierunku przynęt), będziecie mogli spokojnie rzucać lobem na długość całego przyponu (+- 6 metrów) a w przypadku prawidłowego wykonania połączenia sznura z przyponem i dobrania odpowiedniego sznura do metody, o wiele dalej.

images

Advertisements

Przypon do muchy

PRZYPON.jpg

Czasy kiedy każdy rodzaj żyłki wystarczał, już minęły. Zaczynając przygotowanie zestawu muchowego, powinniśmy wiedzieć, że każda z metod wymaga użycia odmiennego przyponu. Kiedyś było to bardzo proste: trzeba było używaćjak najmniej żyłki (bo była mało dostępna). Teraz kiedy w ciągu jednego dnia łowienia zużywamy około 10-20 metrów drogiego fluorocarbonu (bez konstruowania nowego całego przyponu) wiemy przynajmniej, że jego ciągła wymiana ma jakiś sens. Bo każda z metod, to zupełnie inna konstrukcja zestawu.

Założenia ogólne są następujące:

  • przypon powinien być krótszy od długości wędki o 20-30 cm, zapobiega to blokowaniu się miejsca połączenia sznura z przyponem na przelotkach (nie dotyczy metody żyłkowej)
  • konstrukcja i długość przyponu jest zależna od stosowanej metody
  • rodzaj żyłki zależy od stosowanej metody
  • przypon ma kształt koniczny (zwężający się w kierunku końca)
  • kluczowe jest połączenie go ze sznurem w taki sposób, aby energia przekazywana przez sznur w trakcie rzutu (patrz rysunek), przechodziła płynnie na przypon, nie załamując go w miejscu łączenia ze sznurem (unikać koszulek, fabrycznych pętelek, kółeczek, może wygodnych, ale przeszkadzających w prezentacji muchy)
  • grubość żyłki odcinka roboczego, zależy od wielkości ryb jakie chcemy łowić. Przypon budujemy „od jego końca” zwiększając przekrój żyłki o jeden dwa rozmiary (max) w kierunku połączenia go ze sznurem

Są odstępstwa od tych reguł. W przypadku łowienia na jeziorze, przypony mają czasami 6-12m długości. Przypon do metody żyłkowej, ma maksymalnie długość dwóch wędek (obecne przepisy PL) i w trakcie jego budowy musimy o tym pamiętać.

Streamer

Najprostrzy do wykonania, pojedynczy lub ze skoczkiem, najkrótszy (50-100cm). Musi być krótki bo końcówka sznura tonącego, powinna go szybko zatapiać i sprowadzać do dna. Ten krótki odcinek żyłki, powinien być również na tyle sztywny by zbytnio nie falował w wodzie. Ważny jest tutaj kompromis pomiędzy jego sztywnością, a elastycznością pomagającą w dobrej, naturalnej imitacji rybki. Żyłka tonąca, fluorocarbon.

Mokra mucha

Trzy czwarte długości wędki to dobry rozmiar. Należy pamiętać, że w przypadku mokrej muchy odległość pomiędzy skoczkiem, a muchą prowadzącą powinien być trochę większy (100-150cm). Pozwala to na imitowanie nimf dennych jak i podpowierzchniowych. Żyłka tonąca, monolityczna, a w ostatniej sekcji roboczej fluorocarbon.

Sucha mucha

W przypadku tej metody, najważniejsze jest takie dobranie długości przyponu konicznego, aby pozwalał on nam na płynne i delikatne zarzucenie suchej muszki. Zwykle jest to 3/4 długości wędki ale zdecydowanie polecam dobieranie długości w taki sposób, aby rzut był płynny i naturalny. Żyłka monolityczna, a ostatnie 50cm fluorocarbon (mniej widoczny dla ryb).

W tej metodzie polecam fabrycznie produkowane przypony koniczne. Do ich końca należy dowiązać odcinek roboczy z FC. Nie stosujcie przyponów plecionych (jak ja 30 lat temu). Rzuca się nimi łatwiej, ale bardziej płoszą ryby, nasiąkają wodą, zbierają z powierzchni brud, a w przypadku złego rzutu haczyk chętnie się w nie wbija.

Nimfa

Długość przyponu zależu od zastosowanej techniki łowienia. W przypadku krótkiej nimfy, kiedy sznur #000 praktycznie nie dotyka wody, przypon jest tak długi jak głębokość wody w miejscu łowienia plus 20-30 zapasu (zależy też od uciągu wody).  W tej metodzie zawsze jest lepiej użyć krótszego odcinka roboczego, niż tego dłuższego. Dłuższy nie pozwala na odpowiednią kontrolę prezentowanych nimf. Żyłka fluorocarbonowa.

W przypadku dalekiej nimfy, długość 3/4 jest odpowiednia. Oczywiście kontrola nad muchami przy takim zestawie jest bardzo trudna i wymaga dobrej kontroli nad wędką. Są osoby dla których prezentacja much jest czarną magią i wtedy stosują zwykle przypony dłuższe. Jeśli chcecie łowić świadomie i prowadzić muchy, a nie czekać jak się same zatną, stosujcie przypony 3/4. Żyłka monolityczna jest całkowicie wystarczająca.

Mikro nimfy (pedałki). Jak powyżej lub dwie długości wędki. Odległość pomiędzy mikro nimfami powinna byc większa 100-150cm. Ze względu na mały ciężar nimfetek, przypon ten jest bardzo trudny do zestawienia. Żyłka monolityczna i fluorocarbon w odcinku roboczym.

Metoda żyłkowa. Przypon dwie długości wędki, to odcinek długość wędki plus 20cm (grubszy np 0,18-0,24) z żyłki dwukolorowej lub fluo, później odcinek 20-50cm z żyłki fluo (indykator brań) oraz odcinek roboczy zależny od głębokości łowiska (żyłka fluorocarbonowa, dwie grubości). Taki zestaw wydaje się bardzo skomplikowany ale  uwierzcie mi, działa.

W każdym przypadku, podstawowym celem wędkarza powinna być prawidłowa prezentacja much. Nie odległość rzutu.Zwykle znajdziecie w internecie przepisy na przypony z podanymi długościami poszczególnych odcinków. Problem w tym, że o jakości każdego zestawu-przyponu decyduje: akcja wędki, zastosowany sznur, łaczenie pomiędzy sznurem, a przyponem i grubość żyłek przyponu roboczego. Dlatego uniwersalne przepisy z netu są zwykle do „bani” :). Życzę Wam miłego wiązania swoich własnych przyponów, dostosowanych do Waszych ulubionych metod, wędek i sznurów.